Zakaz wydawania wiz dla osób z rosyjskimi paszportami?

Wspierając Ukrainę, nie powinniśmy sięgać po narzędzia, które utrwalają przemoc na granicy.

Badacze migracji w Finlandii przekonują, że zakaz wydawania wiz krótkoterminowych narazi rosyjskich działaczy opozycyjnych na niebezpieczeństwo. W opinii tych ekspertów, zakaz wydawania wiz turystycznych szkodzi jednemu z głównych kanałów umożliwiających ucieczkę przed prześladowaniami politycznymi.

Kiedy obywatele Rosji uciekali do Helsinek pociągami Allegro po tym, gdy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę, wielu komentatorów w Finlandii wiwatowało. Ci ludzie „zagłosowali nogami”, zaprotestowali, wybrali ucieczkę z Rosji. Natychmiast do Helsinek przybyli dziennikarze z całej Europy, aby przeprowadzić wywiady z tymi Rosjanami, którzy opuścili swój kraj.

Wydaje się jednak, że nawet eksperci ds. bezpieczeństwa i analitycy polityki zagranicznej, którzy są bardzo aktywni w debacie o zakazie wydawania wiz dla Rosjan, która toczy się w Finlandii i krajach bałtyckich, nie rozumieją, że ci ludzie mogli uciec z Rosji właśnie dlatego, że mieli „wizy turystyczne”. Większość ludzi myśli o „wizach turystycznych” tylko jako o dokumencie, który umożliwia wyjazd na wakacje. Tymczasem są one jednym z głównych legalnych kanałów całkowitego opuszczenia Rosji.

Nie dotyczy to tylko posiadaczy rosyjskich paszportów. Międzynarodowe prawo azylowe stanowi, że aby móc ubiegać się o ochronę międzynarodową, należy najpierw opuścić swój kraj. Jeśli chodzi o dotarcie na terytorium Europy, wizy krótkoterminowe, w tym turystyczne, są właściwie jedyną alternatywą dla niebezpiecznych i nielegalnych podróży do kraju, w którym migrant chce starać się o ochronę. Tak – wizy unijne już teraz są niezwykle trudne do uzyskania dla większości ludzi na świecie.

Jak pokazują wcześniejsze badania,

posiadacze wiz Schengen w Rosji wykorzystywali wizy krótkoterminowe, aby uciec przed represjami politycznymi.

Tak mówiła rozmówczyni cytowana w artykule Olgi Tkach po protestach antyrządowych w latach 2011-2013:

Teraz paszport i wiza fińska mogą stać się potrzebne, gdy przyjdzie czas na ucieczkę. W zeszłym roku w moim otoczeniu słyszałam to dość często. To nie są szczegółowe rozmowy o tym, jak wyjedziemy, jeśli coś się stanie. Są to raczej pewne pomysły, które rozważają możliwość zaistnienia takiej sytuacji. To nie jest emigracja zawodowa, to jest rodzaj poszukiwana schronienia. (Uliana, 32 lata, dziennikarka)

Politycy i publicyści twierdzą, że jednym z rozwiązań tej kwestii jest wydawanie „wiz humanitarnych” zagrożonym posiadaczom rosyjskich paszportów. Minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis twierdził niedawno, że jego kraj współpracuje z organizacjami pozarządowymi i grupami prawnymi w celu identyfikacji osób potrzebujących ochrony. Nie wspomniał jednak, jak nieporozumienia w sprawie wiz humanitarnych spowodowały problemy między niektórymi państwami członkowskimi, Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Komisją Europejską.

Jego propozycja nie jest trafiona także z wielu innych powodów. „Podstawy humanitarne” to niejasne pojęcia. Państwa mogą tak je zinterpretować, by w rzeczywistości wykluczyć osoby, które potrzebują międzynarodowej ochrony. Na przykład, kraje mogą wydawać wizy tego typu tylko w przypadku „nagłej i poważnej choroby lub śmierci bliskiego krewnego” i podobnych okoliczności, jak już robi to Szwajcaria. Ponadto osoby zagrożone represjami w krajach takich jak Rosja i Białoruś mogą nie mieć czasu na ubieganie się o „wizę humanitarną”. Aktywiści na miejscu donoszą, że osoby uznane za „niebezpiecznych wywrotowców” często mają mniej niż 24 godziny na poszukiwanie bezpieczeństwa po protestach lub innych wydarzeniach. Dlatego wiele z nich zawczasu składa wnioski o paszporty i „wizy turystyczne” Schengen i trzyma je w pogotowiu, by móc z nich skorzystać w razie potrzeby.

Naukowcy, aktywiści i dziennikarze powinni trzymać na wodzy zrozumiałe emocje, gdy wypowiadają się publicznie na temat zakazu wydawania wiz. Badacze migracji wielokrotnie podnosili, że obywatelstwo jest loterią, ponieważ większość ludzi nabywa je w momencie urodzenia, a więc nie ma na nie żadnego wpływu. W Rosji oznacza to również, że posiadacze rosyjskich paszportów to nie tylko Rosjanie, ale również mniejszości etniczne, które również cierpią z powodu prześladowań ze strony państwa.

Na całym świecie obywatelstwo pozostaje głównym motorem reprodukcji globalnych nierówności.

Estońska premier Kaja Kallas jest niedoinformowana i bezduszna – „zwiedzanie Europy” już teraz nie jest ani prawem, ani przywilejem dla większości ludności świata. Przybycie do Europy już jest śmiertelnie niebezpieczne lub całkowicie niemożliwe. Mówienie o „podróżowaniu do Europy jako przywileju”, nawet jeśli tym razem skierowane jest do konkretnej narodowości, normalizuje utrwalanie przemocy na granicach UE również wobec innych obywateli spoza UE na znacznie większą skalę.

Niepokojące jest to, że niektórzy niegdysiejsi umiarkowani zwolennicy haseł „żadnych granic” i „uchodźcy mile widziani” w Finlandii i krajach bałtyckich, teraz poparli prawicowe twierdzenia, iż „Europa to przywilej”. Tymczasem ukraińscy aktywiści, którzy dziś walczą w obronie swojego kraju, podkreślają, że „zakaz wizowy” odwraca tylko uwagę od sedna sprawy. Wskazali inne, bardziej skuteczne formy wsparcia dla Ukrainy.

Innymi słowy, niektórzy z tych, którzy „stoją z Ukrainą”, dziś promują te same narzędzia, które służą do brutalnego wypędzania uchodźców z UE. Patrząc na długą historię przemocy na granicach UE, nie jest wcale pewne, że UE będzie nadal traktować ukraińskich uchodźców w specjalny sposób. Któregoś dnia może zastosować wobec nich dokładnie taką samą logikę kontroli granicznych, jaką nadal stosuje wobec innych uchodźców.

Odgórny zakaz wydawania Rosjanom wiz pomija również fakt, że rosyjskie elity od dawna chronią się przed tego typu sankcjami, kupując obywatelstwo UE. Ponadto, jak to już miało miejsce w przypadku ograniczeń mobilności podczas pandemii Covid-19, kiedy ludzie nie mogli wjechać do UE ze świadectwami szczepień wydanymi w Rosji, wielu z nich poleciało do Serbii, Armenii i Chorwacji, aby otrzymać uznane przez UE szczepionki, dzięki którym mogliby podróżować po Europie.

Przykład ten pokazuje, że wielu obywateli rosyjskich wie, jak obchodzić kontrole imigracyjne i systemy podróżowania. Dlatego też posiadacze rosyjskich paszportów dysponujący odpowiednimi zasobami będą albo nadal szukać sposobów na dotarcie do UE, albo zwrócą się ku nowym kierunkom i turystyce wewnętrznej, która przyczynia się do rozwoju rosyjskiej gospodarki. Taka sytuacja miała już miejsce po sankcjach gospodarczych i osłabieniu rosyjskiego rubla po 2014 roku. Wówczas Gruzja stała się głównym celem podróży dla rosyjskich wczasowiczów. Podobne wyjścia awaryjne nie istnieją dla tych, którzy naprawdę będą potrzebowali azylu w UE.

Nie ma powodów, by sądzić, że zakaz doprowadzi do antywojennych protestów w Rosji.

Rząd rosyjski od dawna niszczy infrastrukturę potrzebną do protestów. Ponadto wszyscy przywódcy rosyjskiej opozycji albo uciekli, albo zostali uwięzieni.

Najbardziej na zakazie wiz krótkoterminowych ucierpią rosyjscy dysydenci i działacze antywojenni, którzy nie będą mogli wjechać do UE i ubiegać się o azyl w przypadku prześladowań. Ci, którzy popierają Ukrainę, powinni również walczyć z systemem granicznym i azylowym UE, który zmusza ludzi do niebezpiecznych nielegalnych podróży.,

Jeśli chcesz wspierać rosyjski ruch antywojenny, rozważ śledzenie i wspieranie tych i innych grup aktywistów i mediów:

Feminist anti-war resistance

OVD Info

Free Buryatia Foundation

Antijob labour resistance

Meduza

Novaya Gazeta. Europe.

DOXA Journal

Daria Krivonos

Elisa Pascucci

Olga Tkach

Kolar Aparna

Mehrnoosh Farzamfar

Samuli Lähteenaho

Minna Seikkula

Olivia Maury

Anastasia Diatlova

Anitta Kynsilehto

Ángel Iglesias Ortiz 

Eeva Puumala

Karim Maiche

Derek Ruez

Zdjęcie główne: pociąg Allegro, łączący Petersburg i Helsinki, w pierwszych dniach wojny był dla wielu opozycyjnie nastawionych Rosjan drogą ucieczki do Europy. Obecnie jego kursowanie jest permanentnie zawieszone.

Tekst został pierwotnie opublikowany przez antyrasistowską sieć badawczą Raster.fi. Cross-Border Talks przedrukowuje go za zgodą autorek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: